Tersus TS21
Odbiornik GNSS RTK z IMU, kamerą, AR i pomiarem z obrazu dla punktów trudnych do ustawienia tyczką.
Miasto jest jednym z najtrudniejszych środowisk dla GNSS RTK. Wysokie elewacje, drzewa, balkony, wąskie ulice, ekrany akustyczne i samochody nie tylko zasłaniają satelity, ale też odbijają sygnał. Dlatego pytanie nie brzmi: który odbiornik ma najładniejszą tabelkę, tylko który zestaw i procedura dają największą kontrolę wyniku.
Dobry odbiornik GNSS RTK może lepiej śledzić sygnały, szybciej wracać do fixa, stabilniej pracować na granicy zasięgu i dawać operatorowi więcej narzędzi do kontroli. Nie zmienia jednak fizyki pomiaru. Jeżeli punkt leży przy wysokiej ścianie, pod balkonem, pod gęstym drzewem albo w wąskiej ulicy między budynkami, problemem nie jest wyłącznie model odbiornika. Problemem jest geometria satelitów, zasłonięcie nieba i multipath, czyli odbicia sygnału od otoczenia.
Dlatego w mieście nie wybierałbym odbiornika tylko po liczbie kanałów albo deklarowanej dokładności RTK. Ważniejsze jest to, czy zestaw daje kontrolę jakości, czy ma IMU, czy pomaga mierzyć punkty niedostępne kamerą albo laserem i czy operator ma procedurę, która wykryje błędny, choć pozornie stabilny, fixed. Ten problem rozbieram osobno w artykule FIX nie znaczy dobrze.
Jeżeli miałbym wskazać jeden odbiornik GNSS RTK do typowej pracy miejskiej, najczęściej zacząłbym od Tersus TS21. Powód jest prosty: w mieście nie zawsze chodzi tylko o to, żeby złapać fixa. Często trzeba jeszcze dojść do punktu, stanąć w sensownym miejscu, ominąć przeszkodę, sprawdzić wynik i nie pomylić celu.
TS21 ma sens szczególnie wtedy, gdy pracujesz przy krawężnikach, studzienkach, ogrodzeniach, przyłączach, ścianach budynków, wykopach i punktach, nad którymi trudno ustawić tyczkę pionowo. Kamera, AR, pomiar z obrazu i IMU nie poprawiają samej fizyki GNSS, ale dają operatorowi więcej sposobów na wykonanie pomiaru bez wciskania anteny w najgorsze możliwe miejsce.
Warto przeczytać też dwa testy TS21: test RTK, IMU i pomiaru z obrazu oraz wcześniejszy test dokładności GNSS RTK i IMU. One dobrze pokazują, że w praktyce trzeba patrzeć na cały proces, a nie tylko pojedynczy wynik z ekranu.
Tersus LUKA jest dobrym wyborem, gdy teren miejski jest tylko częściowo trudny: osiedle z otwartymi przestrzeniami, budowa z widocznym niebem, parking, droga, skwer, teren przyłącza poza zwartą zabudową albo typowa kontrola robót, gdzie operator może wybrać lepsze stanowisko dla anteny.
To lekki odbiornik do klasycznego RTK. Jeżeli Twoja praca polega głównie na punktach dostępnych tyczką, a kamera i laser byłyby używane sporadycznie, LUKA może być rozsądniejszy ekonomicznie. Trzeba tylko nie udawać, że klasyczny rover rozwiąże każdy punkt przy elewacji. Tam nadal liczy się procedura kontroli i czasem druga metoda.
Jeżeli chcesz zobaczyć liczby z praktyki, sprawdź test LUKA względem Leica GS16 oraz artykuł o kompensacji wychylenia IMU w LUKA i TS21.
Tersus TS30 warto rozważyć wtedy, gdy miejska praca to nie tylko punkty RTK, ale także punkty odległe, elementy elewacji, skarpy, ściany, krawędzie, obmiary i szybka dokumentacja 3D. Laser i chmura punktów z wideo są przydatne, gdy operator nie chce albo nie może dojść tyczką do celu.
Nie traktowałbym jednak TS30 jako zamiennika tachimetru albo pełnego skanera w każdej sytuacji. To bardzo mocny odbiornik GNSS z dodatkowymi narzędziami, a nie magiczna metoda na każdy miejski kanion. Jeżeli chmura punktów ma być głównym wynikiem, porównaj TS30 z MVP S1. Jeżeli liczy się punktowa precyzja przy braku nieba, porównaj go z tachimetrem.
Szerzej rozbieram ten wybór w artykule TS30: kiedy laser i chmura z wideo mają sens oraz w poradniku TS30 czy MVP S1.
TAP to poprawki satelitarne PPP. Świetnie pasuje do problemu: nie mam internetu, nie mam CORS, nie chcę rozstawiać lokalnej bazy. W centrum miasta głównym problemem zwykle nie jest jednak brak internetu, tylko zasłonięte niebo i odbicia od budynków. TAP również potrzebuje dobrych warunków satelitarnych, więc nie jest pierwszą odpowiedzią na pomiar pod ścianą albo w ciasnej ulicy.
Jeżeli pracujesz na rozległych obrzeżach miasta, przy drogach, w strefach przemysłowych albo w miejscach ze słabym GSM, TAP może mieć sens. Jeżeli mierzysz w zwartej zabudowie, najpierw myślałbym o TS21, TS30, procedurze kontroli i tachimetrze.
Najważniejsza decyzja w mieście brzmi czasem: nie mierz tego GNSS-em. Jeżeli punkt jest w podcieniu, przy wysokiej ścianie, między kamienicami, pod drzewami, pod wiaduktem albo wynik ma być krytyczny punktowo, bezpieczniej użyć tachimetru. W ofercie LevelPoint będą to TAS-Z6 dla pracy jednoosobowej albo TAS-Z1 dla klasycznej organizacji pomiaru.
Jeżeli problemem nie jest pojedynczy punkt, tylko dokumentacja obiektu, piwnicy, hali, dziedzińca albo fragmentu infrastruktury bez stabilnego GNSS, wtedy warto rozważyć MVP S1. To nie jest odbiornik RTK do punktów, tylko ręczny skaner RTK-SLAM do chmur punktów i dokumentacji 3D.
| Warunki w mieście | Najpierw rozważ | Dlaczego |
|---|---|---|
| Otwarta budowa, droga, parking, skwer | LUKA | Klasyczny RTK wystarczy, jeśli można stanąć tyczką i kontrolować wynik. |
| Punkty przy ścianach, ogrodzeniach, wykopach | TS21 | Kamera, AR, IMU i pomiar z obrazu pomagają pracować bez ustawiania anteny w najgorszym miejscu. |
| Punkty odległe, elewacje, skarpy, szybka dokumentacja | TS30 | Laser i wideo rozszerzają RTK o pomiar celów, do których nie podchodzisz tyczką. |
| Brak GSM, ale niekoniecznie zwarta zabudowa | TAP lub radio UHF | Problemem jest dostarczenie poprawek, nie sama geometria satelitów. |
| Wąska ulica, podcień, punkt przy elewacji, wysoka precyzja | TAS-Z6 albo TAS-Z1 | Tachimetr nie potrzebuje satelitów i lepiej kontroluje punkt w trudnej geometrii. |
| Dokumentacja obiektu, hali, dziedzińca, wnętrza | MVP S1 | SLAM dokumentuje przestrzeń chmurą punktów tam, gdzie GNSS nie jest metodą główną. |
Niezależnie od modelu, w mieście trzeba mierzyć ostrożniej niż na otwartym polu. Ja stosowałbym prostą procedurę:
Do pracy w mieście nie szukałbym „najmocniejszego GPS-a”, tylko zestawu, który pasuje do typowych przeszkód. Jeżeli punkty są dostępne i niebo jest względnie otwarte, wystarczy LUKA. Jeżeli często pracujesz przy ścianach, wykopach i punktach niedostępnych, najpierw sprawdziłbym TS21. Jeżeli potrzebujesz lasera, punktów odległych i prostych chmur z wideo, rozważ TS30. A jeżeli niebo znika naprawdę, najlepszy odbiornik GNSS może przegrać z dobrze ustawionym tachimetrem.
Jak powstał poradnik
Materiał przygotował Robert Różek. Wnioski wynikają z pracy z odbiornikami Tersus, testów terenowych LUKA i TS21, rozmów z klientami oraz typowych problemów zgłaszanych przy pomiarach w zwartej zabudowie, przyłączach, drogach i budowach miejskich.
To nie jest deklaracja, że konkretny odbiornik zawsze zmierzy punkt w mieście. W trudnym GNSS najważniejsze są warunki, procedura kontroli i gotowość do użycia drugiej metody.
Dobór sprzętu
Najlepszy test do miasta jest prosty: wybieramy kilka punktów otwartych, kilka częściowo zasłoniętych i jeden problematyczny punkt przy zabudowie. Porównujemy RTK, IMU, kamerę, laser albo tachimetr.